O
życiu czyli o … wszystkim
Myśl
o prowadzeniu bloga rodziła się w mojej głowie od ponad roku.
Najpierw mój syn zasugerował, że powinnam coś pisać, bo dużo
wiem, więc najlepiej bloga. Niedługo potem moja siostra powiedziała
mi, że powinnam pisać książki dla dzieci. Spodobało mi się to,
bo kocham książki, zwłaszcza bajki i baśnie. A na koniec mąż
stwierdził, że obydwoje mają rację i „piłował” mnie, żebym
się nad tym poważnie zastanowiła.
Ale ja
myśląc o blogu czułam pustkę w głowie. Z kolei pisanie książki
to duża sprawa. Bo byle czego pisać nie chciałam. I tak myślałam,
myślałam … I zasłaniałam się brakiem czasu. Aż przyszła
pandemia. I więcej czasu. Na jednym z postów cenionej przeze mnie
osoby, poznałam pewnego młodego człowieka. Zaczęłam z nim
rozmawiać na Messengerze. Dobrze mi się rozmawiało. Jemu chyba
też. I nagle ni z tego ni z owego moje myśli zaczęły mi się
porządkować, układać w spójną całość. Więc zaczęłam je
zapisywać. W zeszycie, na komputerze, na kawałkach papieru. I
poczułam, że jestem gotowa. Żeby zacząć pisać. O czym?
O
życiu, czyli o …. wszystkim :) Bo na życie składa się każdy
dzień. Każda nasza myśl, każda czynność, każda emocja, każdy
lęk, każda radość, każda złość. Każda wiedza i to co z nią
zrobimy. Każdy napotkany człowiek. Ten „dobry” i ten „zły”.
Ten co nas inspiruje i ten co nas ciągnie w dół. I to jak
reagujemy na danego człowieka. A także jak on na nas. Jak reagujemy
na sukces, jak na niepowodzenie. Jak często ktoś nas rani. I
dlaczego czujemy się zranieni? Czy potrafimy sprawić, że krytyka
nie będzie nas ranić ale budować? Co daje nam siłę a co ją
zabiera? Czy wiara jest dla nas wartością czy pustym słowem? W co
czy w kogo wierzymy? Dlaczego nie wierzymy? Jakie mamy pasje? O co
się w życiu troszczymy a co jest nam obojętne? Dlaczego?
Tak,
na te i wiele innych pytań, zadanych i niezadanych, będę chciała
odpowiedzieć na moim blogu. Jak często będę go pisać, jeszcze
nie wiem. Chcę pisać często, ale na razie cieszę się, że w
ogóle zaczęłam. I dziękuję całej Czwórce przyjaciół, że
byli moją inspiracją :)
Chciałabym
prosić, żeby każdy kto wejdzie na mojego bloga i będzie chciał
się czymś podzielić, czy o coś zapytać, zostawił swój ślad.
Chętnie się ustosunkuję do innego myślenia lub odpowiem na czyjeś
pytanie. Gdyby ktoś miał problem, którego nie umie rozwiązać lub
nie rozumie jego istoty, jeżeli tylko będę potrafiła, spróbuję
pomóc. Ale proszę nie traktować tego jako terapii, raczej jako
wymianę myśli i poglądów. Bo wymiana myśli czy doświadczeń
potrafi pomóc obu stronom :)
Brawo Bożuń 🙂 świetna sprawa powstanie Twojego bloga🥰 jak najbardziej trafne i wartościowe 🙂😘
OdpowiedzUsuńDziękuję :) Mam taką nadzieję, że to będą dobre chwile dla mnie i dla innych :)
UsuńPowodzenia i wytrwałości :)
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję :)
Usuń